środa, 17 września 2014

SPOD ŁYSEJ GÓRY... (2) /Stanisław Pająk

                                                         Spod Łysej Góry
...c.d.
    ...  Ten las pod tak zwaną górą do naszej wsi nie wyrósł sam. Ma już prawie dwadzieścia lat i wygląda jak prawdziwy las. Przedtem w tym miejscu były łąki nadleśnictwa, na których kilku gospodarzy z Gawronowa wypasało swoje krowy. Za niewielką opłatą mieli pastwisko pod ręką i nie martwili się o to, gdzie tu pognać krowy. Byłem w wojsku, gdy nasz gajowy Strumski wystąpił z propozycją posadzenia drzew. I akcja chwyciła. Zasadzono młode sosenki i świerki na wszystkich łąkach aż do samej rzeczki. I tak to dzięki gajowemu i dzieciom z pobliskiej szkoły, sadzonki zaczęły piąć się do góry z każdym rokiem coraz wyżej, jakby rosły na drożdżach. A miały podatny grunt, bo ziemia w tym miejscu porośnięta torfem i posiada dużo wilgoci. Teraz, to już niczym prawdziwy las. Na szczycie góry rosną tylko same sosenki. Z daleka wyglądają one jak olbrzymia zielona kopuła. A żarnowiczanie od paru lat coraz częściej zaglądają tutaj również na grzyby. Zdarza się, że nieraz niektórzy więcej nazbierają czerwonych, białych kozaków i maślaków niż daleko w lesie.
.....

                                                                                                      foto: IrenaP

                                                                                                c.d.n.
                                                                     / ,,Spod Łysej Góry i inne opowiadania"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz