sobota, 3 maja 2014

ROZMOWA Z CIENIEM OJCA / Stanisław Pająk

                                                             

                                  Rozmowa  z  cieniem  Ojca    / "PŁYNIE  KAMIONKA -
                                                                                         W  SUCHEDNIOWIE''


 Chwila na ścieżce dusz
 Smutna
 Prawo wartości
 Nie istnieje
 Sumienie
 Dręczy myśl
 Znajoma postać
 Głos
 Uwierzyć trudno
 Przyjdzie  c z a s
 S ł y s z y s z ?
 Grób pod ciężarem ziemi
 Zapomniany zapadł się
 Krzyżem
..............................................
 Czy to prawda
 Mój Ojcze
 Że z każdym dniem
 Jesteśmy tutaj
 Coraz to  b l i ż e j
                                                                                                                       fot: RP
                                                                                                    
                                               1954

R a d i o f o n i z a c j a / Stanisław Pająk

                              
                                                   Radiofonizacja

   Radiofonizacja Kruka naprawdę udzieliła się pobliskim wioskom. I to w niedługim czasie. Niby ,,kołchożnik-bajcarz", jak mówili niektórzy, a nie dawał ludziom spokoju. Chcieli go teraz mieć w Błocie i w Baranowie, w Kleszczynach i Michniowie. We wszystkich wioskach w gminie.
     Powysyłali ludzie ze wsi swoich przedstawicieli z tymczasowych komitetów społecznych do Gminnej Rady Narodowejj, że chcą mieć takie same głośniki, jakie mają w Kruku. Zakłopotał się wójt Krogulec. Chciałby znależć jakieś sprawiedliwe rozwiązanie tej sprawy.
     - Wobec tego zradiofonizujemy całą gminę, wszystkie wsie- powiedział. - Tak będzie najlepiej... W najbliższych dniach pojadę do Kielc i tam przedstawię naszą sprawę. Powinni nam pomóc...
      Inicjatywa zradiofonizowania Suchedniowa i pobliskich wsi musiała w Kielcach trafić na podany grunt. Po jakimś czasie zjechały ekipy monterów i wzięły się do roboty. Ludzie spoglądali na wspinających się po słupach monterów i szeptali trochę dumnie:
    - To będzie chyba pierwszy radiowęzeł w Kielecczyżnie...
    - Nie tylko w Kielecczyżnie, ale podobno w kraju...

    Na uroczystość otwarcia radiowęzła w Suchedniowa ściągneło narodu, że trudno było się wcisnąć na plac u Sitarskich w Baranowie. Przyjechali ludzie z całego Suchedniowa, z najbliższych okolic i przeróżne delegacje z województwa. Przybył i mistrz Dzierżaniowski z całą swoją kapelą, jak i Nowakowski ze swoimi przyśpiewkami, i chór ,,Eriana" w komplecie.

czwartek, 1 maja 2014

W i o s n a / Stanisław Pająk


                               W i o s n a 

Chciałbym chciałbym być tobą
I niczym więcej niczym więcej
Szumem gałązek nad drogą
Żółtym rozkwitać kaczeńcem


Chciałbym wiatru być siostrą
Pierwszą stokrotką nad wodą
Chciałbym  j a k   t y   w i o s n o
C o   r o k u   w i t a ć   s w ą   m ł o d o ś ć

                                                                  1957

                                        ,,PŁYNIE KAMIONKA...
                                            W SUCHEDNIOWIE"                   
                                                                                                        


                                           foto: RP

środa, 30 kwietnia 2014

O j c z e. . . n a s z . . . /Stanisław Pająk

                             
                               O j c z e   n a s z . . .

     W ich domu życie płynęło po staremu. Matka raz w tygodniu, a nieraz i częściej, wyjeżdżała za ,,uciułane pieniądze", w najbogatsze strony Kielecczyzny. Po pszenicę, mąkę, groch, cebulę i kaszę. Jeżdziła z garnczkami do Jędrzejowa, Charsznicy, Dwikóz, Złotego Potoku, Wysokich Gór i wielu innych miejscowości i wiosek. Aby zarobić cośkolwiek dla nich na chleb albo placek razowy, taki pieczony pod blachą w kuchni.
     Pakowała wiele małych woreczków w jeden albo dwa duże, a potem żegnając się z nimi, prosiła prawie w progu, bo zawsze się śpieszyła:
     - Marysiu, uważaj mi szczególnie na Franię, żeby jej się nic złego nie stało. Nie bawcie się przypadkiem zapałkami, no i szybra na noc wcale nie zasuwajcie, bo byście się podusili. Rozumiecie?! Ty, Marysiu, jesteś teraz dla nich jakby ojcem i matką. Pamiętaj!
    I bywało, że Marysia wczuwała się w swoją rolę i karciła ich, albo groziła pasem, gdy chcieli coś zepsuć w domu, albo zrobić po swojemu, nie tak jak ona chciała i kazala.
    -Wielka mama! Wielki ta-ta! - drażniła się Frania wywalając język po samą brodę, skacząc po łóżku i klaszcząc w ręce. A ojca i brata dawno nie widzieli.
     - Ani listu tata nie napisze, Mamo.
     - Chyba on o nas zapomniał.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Moje miasto SUCHEDNIÓW / Stanisław Pająk

            Moje miasto Suchedniów
                        (Hymn)


     Płynie Kamionka , płynie
     Od prawieków w Suchedniowie
     Jak w zielonej dolinie
      Z Berezowa na Stokowiec

           Ref.  Moje miasto Suchedniów
                   Tęskne marzenia i raj
                   Ukochane miasto snów
                   Mała Ojczyzna i kraj

      Płynie Kamionka, płynie
      Od prawieków w Suchedniowie
      I pamięta Suchynię
      Był Staszic, żyli Peckowie

         Ref.  Moje miasto Suchedniów...