,, O j c z e n a s z ... ''
c.d.
Ale czasem wiedział, jak wtulona w poduszkę, długo jakoś nie mogła zasnąć albo udawała, że śpi. Niekiedy wydawało mu się, że słyszy przytłumiony cichy szloch i pociąganie nosem.
- Nie śpisz, Mamo? - odważył się kiedyś zapytać. Sam też nie mógł wtedy jakoś zasnąć. Ciągle miał przed oczami jak nie twarz ojca, to brata.
![]() |
| Książeczka zdrowia Stanisława i Ireny Pająk |
Po chwili usłyszał cichy szept:
- Już usypiam... I ty śpij, moje dziecko.
Najczęściej powracała w terminie, w dzień lub czasami nawet nocą. Zdarzało się jednak, że byli już w łóżkach, a jej nie mogli się jakoś doczekać. Nasłuchiwali, ale nie wołała za oknem, nie zastukała w szybę ani w drzwi od sieni.
Może żandarmi złapali Mamę w pociągu albo na stacji?
Wtedy nawet Marysia, niby to ,,ich ojciec i matka", miała w oczach łzy. Widocznie i jej przeróżne myśli przychodziły do głowy. Co się mogło stać? I po chwili pierwsza klęknęła przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, wiszącym na ścianie w pozłacanej oprawie, a spoglądając na nich, przywoływała wzrokiem do siebie , aby zrobili to samo.
...................
c.d.n.
,, Ojcze nasz... " / Stanisław Pająk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz